Mój pies nie chce wracać ze spaceru
Posted by admin | Posted in Psy | Posted on 08-02-2012
0
Proponuję, aby zmienić obyczaje na spacerach. Nie ryzykowałabym puszczania luzem psa, który wraca wtedy, kiedy ma ochotę. Od dziś podczas każdego spaceru na długiej lince trzeba uczyć posłuszeństwa, siadania, warowania na polecenie no i oczywiście powrotów. Przydałoby się kilka lekcji w psiej szkółce psu jest znacznie trudniej reagować na polecenia przy innych zwierzętach, a to jest konieczne. Ale nie można psa przywoływać tylko wtedy, gdy wraca się do domu. Jeśli przy asekuracji linką skłonisz psa do powrotu, nagrodzisz, a potem znowu pozwolisz mu biegać na lince zrozumie, że powrót nie zawsze oznacza koniec spaceru. Husky rzeczywiście niechętnie wraca, tym bardziej nie można puszczać go luzem, bo przy pierwszej okazji zapoluje na każdą zwierzynę. Ale owczarek niemiecki to pies stworzony do współpracy z człowiekiem jeśli Twój pies ma w sobie także krew owczarka, może łatwiej poddać się szkoleniu. Nagrodami nie przekupuje się psa pies dostaje je okazjonalnie, nieregularnie, natomiast zawsze powinien być pochwalony za prawidłowe reagowanie na polecenie. I husky, i owczarek raczej bywają łakome, o ile oczywiście nie są przekarmione. Proponuję naukę przychodzenia zacząć od przywoływania do miski, w której będzie tak niewiele jedzenia, aby ćwiczenie kilka razy powtórzyć. Oczywiście jedzenie nigdy nie może stać w misce. Jeśli najpierw naszykujesz miskę, pokażesz, ale nie dasz jedzenia psu, wyjdziesz z nim na chwilę przed dom, puścisz na długiej lince, przywołasz, zaprowadzisz do domu, i dopiero pozwolisz zjeść to już będzie krok naprzód. Warto wyjechać na spacer ze zdrowo głodnym psem, na jego oczach naszykować miskę, postawić obok samochodu, odejść z psem na długiej lince, a potem przywołać, doprowadzić do miski, pozwolić zjeść i ponownie zacząć spacer. Proponuję także kontakt z dobrym trenerem, który wybierze odpowiedni program ćwiczeń dla Was, tak aby spacer kojarzył się psu z zabawą z Tobą, robieniem czegoś razem, a nie tylko swobodnym bieganiem.
Źródło: http://pies.onet.pl/13,30798,42,moj_pies_nie_chce_wracac_ze_spaceru,ekspert_artykul.html


Shar-pei wbrew swojemu wyglądowi nie jest przytulanką i wobec obcych zachowuje rezerwę. To cecha rasy, która nie tłumaczy jednak, jak sądzę, aż tak wielkiej niechęci psa do obcych. Bardzo możliwe, że kilakrotnie przymuszony do kontaktu z nieznanym mu człowiekiem pies nauczył się, że aby uniknąć przykrej dla niego sytuacji, najlepiej warczeć i szczekać. Teraz więc uprzedza spodziewaną nieprzyjemność “dmuchając na zimne”. Agresja ze strachu niezwykle łatwo się utrwala, bo jest natychmiast nagradzana uczuciem ulgi.
Oczywiście masz rację, że zbicie psa nie przyniesie dobrych rezultatów. Może za to wzbudzić strach i nieufność, a w przyszłości agresję ze strachu.
Nauka spokoju czasem musi potrwać, być może potrzebna będzie pomoc kogoś znajomego, kto razem z Tobą będzie powtarzać ćwiczenia i na początku przez kilka dni pozostanie po ćwiczeniach na trochę z psem, aby czas psiej samotności stopniowo przedłużać. Najpierw naucz psa spokojnego leżenia w ciszy na swoim miejscu, gdy podchodzisz do drzwi, gdy je otwierasz i zamykasz. Wychodź na klatkę na moment, przekręcaj klucz w zamku otwartych drzwi. Wychodź na półpiętro. Wróć po chwili i wyjdź jeszcze raz. Ważne, abyś zdążyła wrócić, zanim pies zacznie szczekać. Wtedy możesz pochwalić słowem psa. Jeśli pies zdąży się rozszczekać, wejdź z powrotem, bez pochwały odprowadź na miejsce, wyjdź natychmiast jeszcze raz. Wychodząc z domu nie można w żaden sposób żegnać się z psem, bo to właśnie psa pobudza, ale przed pracą należy wyjść z psem na dłuższy spacer. Pozostawanie w samotności może ułatwić zabawka wypełniona smakołykami, które wypadają z niej stopniowo. Możesz także, w porozumieniu z trenerem, którzy poleci dobry produkt, zastosować na jakiś czas, aby sąsiedzi nie stracili cierpliwości, obrożę “antyszczekową”. Można też uczyć psa pozostawania w spokoju w domowym kojcu ale bez przymusu, domowy kojec powinien być dla zwierzęcia bezpiecznym miejscem, do którego wchodzi sam, by przedrzemać nieobecność właścicieli. Przeczytaj także wszystkie zamieszczone tu porady na ten temat, wybierz sposób, który Twoim zdaniem najlepiej sprawdzi się w Waszej sytuacji.
Ula, Twój pies boi się Waszych znajomych, boi się ludzi na ulicy, dlatego alarmuje Was szczekaniem w ten sposób chciałby zwrócić Waszą uwagę na grożące w jego odczuciu niebezpieczeństwo.
Pies z pewnością był nie mniej zdenerwowany całym zajściem niż Ty. Dlatego mógł stracić zimną krew i zareagować po psiemu na sąsiada. Niestety, mimo, iż taka reakcja jest zrozumiała – w ludzkim świecie jest niedopuszczalna i to zawsze człowiek ponosi za nią odpowiedzialność.
Psu należy podać lek weterynaryjny Propalin.
Bardzo dobrze, że już teraz, kiedy pies jest jeszcze młody, próbujesz coś zrobić z kłopotliwym zachowaniem. Obrona pożywienia czy innych zasobów, takich jak terytorium czy zabawki, należy do naturalnego repertuaru psich zachowań. Dzięki bliskości z człowiekiem i przyzwyczajenia od pierwszych tygodni życia do obecności ludzi podczas karmienia, psy uczą się, że obrona nie ma sensu, bo nie wiąże się z zagrożeniem. Wręcz przeciwnie – człowiek zabiera zabawkę po to by pobawić się z psem, a zbliża się do miski po to by go nakarmić. Z Twojego opisu można przypuszczać, że Twój owczarek albo traktuje obronę miski jako swego rodzaju zabawę, w której dzięki agresji może zachować się skutecznie, albo był, nawet nieświadomie, sprowokowany do niej. Tak czy inaczej sytuacja jest poważna i nie należy jej lekceważyć. Proponuję przez pierwszy tydzień karmić psa wyłącznie z ręki z dala od miejsca, gdzie do tej pory jada, w drugim tygodniu proponuję karmić psa z miski znajdującej się na Twoich (lub innych domowników) kolanach. Następnie karmimy psa z miski ustawionej na podłodze, w ten sposób jednak, że dokładamy psu po garści karmy czekając aż zje. Stopniowo przenosimy miejsce karmienia coraz bliżej miejsca, gdzie pies jadał do tej pory, a porcje karmy są coraz większe. Ważnym elementem zmiany zachowania powinien być także trening codziennych umiejętności psa, takich jak siad, waruj, zostań czy chodzenie przy nodze. W ten sposób pies nabiera zaufania do opiekunów, oni z kolei mogą łatwo kontrolować zachowania psa w różnych sytuacjach. Nie muszę chyba dodawać, że pracując z psem należy używać wyłącznie metod pozytywnych i bezwzględnie nie należy psa karać. Dobrym rozwiązaniem jest praca z klikerem lub udział w zajęciach dobrej psiej szkoły.
Kasiu, jestem przerażona, że hodowca, od którego kupiłaś owczarka niemieckiego, nie udzielił Ci najbardziej podstawowych informacji. Dom jednorodzinny i ogródek przed domem nie oznacza, że pies ma się gdzie wybiegać. Żaden pies nie wybiega się sam, a owczarek niemiecki, jak każdy przedstawiciel ras pracujących, potrzebuje przede wszystkim ustawicznej współpracy z człowiekiem i to od szczenięcia poczynając. 16-miesięczny pies to jak dorastający 15-17-letni chłopak. Wyobraź sobie, co by się działo, gdybyś do 15 roku życia nie uczyła niczego syna, czekając, aż będzie jeszcze starszy. Psa, tak jak dziecko, trzeba uczyć prawidłowych zachowań od chwili wprowadzenia do domu, inaczej na pewno będzie zachowywać się nieprawidłowo przynajmniej z naszego punktu widzenia.
W wieku 3 miesięcy kończy się w życiu szczeniaka krytyczny okres socjalizacji i równocześnie pojawia się strach przed nowymi sytuacjami, zwany też neofobią. Ta tendencja do unikania pojawia się już wcześniej, mniej więcej w wieku 7 tygodni zaczyna przeważać nad chęcią do eksploracji otoczenia. Możliwe, że dla Twojego psa w obecnym momencie życia takie właśnie zjawisko, jak strach przed nowościami jest zaskakujące. Myślę, że jeśli nie będziesz wokół tego robić specjalnego zamieszania, będziesz budować zaufanie psiaka do Ciebie, potraktujesz to po prostu spokojnie i bez emocji – to z czasem takie zachowanie minie. Gdyby jednak utrzymywało się dłużej, to radziłbym wizytę u behawiorysty, ponieważ oznaczałoby to, że istnieją jakieś inne źródła takiego zachowania, których nie jesteś w stanie samodzielnie zidentyfikować.