Ciągnięcie na smyczy
Posted by admin | Posted in Bez kategorii | Posted on 18-10-2011
0
Problem ciągnięcia na smyczy natychmiast rozwiązuje obroża uzdowa, zwana też czasem halterem lub halti. Uniemożliwia ona ciągnięcie, a zarazem nie sprawia psu bólu (czego nie można powiedzieć np. o kolczatce). Jeden karabinek smyczy przypinasz do haltera, drugi do zwykłej obroży. W momencie gdy pies napina smycz – halter kieruje jego głowę w dół i w bok, co go zatrzymuje i uniemożliwia ciągnięcie. Oczywiście warto zadbać o to, żeby halter pies skojarzył z przyjemnością, a nie z karą. Dlatego zakładając go nie szczędź smakołyków. Bardzo szybko pies nauczy się, że obecność haltera na pysku oznacza nagrodę i polubi to.
Jeśli Twój pies nauczył się ciągnięcia na obroży – zmień ją, np. na szelki. Od tego momentu zawrzyj ze sobą nierozerwalny pakt, że na szelkach pies NIGDY nie będzie mógł ciągnąć na smyczy. Gdy nie jesteś pewna czy będziesz mogła poćwiczyć z nim chodzenie na luźnej smyczy – ubierz psu obrożę. Taka zmiana bardzo pomaga psu przyjąć nowe zasady.
Naucz psa umiejętności skupienia się na Tobie. W spokojnym miejscu, może to być dom, naucz psa reagowania np. na cmoknięcie. Cmokasz i gdy pies spojrzy – chwalisz psa i podajesz smakołyk. Klikanaście powtórzeń powinno wystarczyć, by pies na dźwięk cmoknięcia patrzył na Ciebie. Stopniowo wprowadź utrudnienia. Ucz psa skupienia na Tobie na korytarzu, potem przed domem, potem w parku, potem na ulicy itd. Gdy pies napina smycz – cmoknij i zmień kierunek ruchu na przeciwny.
Uważaj, żeby nie szarpać smyczy. To ma być łagodna informacja dla psa, że idziecie w inną stronę. Czasami taki spacer przypomina na początku “taniec pijanej muchy”, ale jest dla psa nawet bardziej atrakcyjny niż prosta droga z punktu A do punktu B.
Gdy pies znajduje się przy Tobie i smycz jest luźna – pochwal go i daj mu smakołyk. Stopniowo staraj się podawać smakołyk coraz później ucząc psa, że musi “zapracować” na niego idąc przy Tobie na luźnej smyczy. Po prostu psu będzie bardziej się opłacało zwracać uwagę na Ciebie niż ciągnąć w obranym przez siebie kierunku, bo to mu się na pewno nie uda.
Na początku zacznij naukę chodzenia na luźnej smyczy pod koniec spaceru, kiedy pies nie jest już tak bardzo podekscytowany.
Źródło: http://pies.onet.pl/13,3693,1698,ciagniecie_na_smyczy,ekspert_artykul.html



Szczepienia i preparat przeciw pasożytom zewnętrznym nie mają tu nic do rzeczy. Na wszelki wypadek powinnaś pójść do swojego lekarza weterynarii, aby przeprowadził badania ogólne (w tym badania krwi), oraz badanie neurologiczne i ortopedyczne, ponieważ takie objawy mogą mieć bardzo różną przyczynę.
Katarzyno, tylko doskonale wychowane, pewne siebie, spokojne psy i opiekuńcze suki traktują każde dziecko z wielką tolerancją. Wobec wszystkich psów, których nie znasz, obowiązuje ostrożność. Nawet spokojny pies może po psiemu skarcić dziecko, jeśli człowieczek wpadnie na zwierzaka i z krzykiem zachwytu zacznie szarpać za kudły. Natomiast lękliwy czy drażniony przez dzieci pies uznać może każde dziecko za łatwego, słabego przeciwnika.
Pojawienie się w domu niemowlęcia to rewolucja i spore wyzwanie nie tylko dla rodziców, ale także dla mieszkających pod wspólnym dachem zwierząt. Zmienia się nie tylko najbliższe otoczenie, ale także często pojawiają się nowe wymagania wobec psa czy kota. Domownicy nie zawsze mają dla psa czas i ochotę na pieszczoty, przestają zwracać na zwierzę uwagę, rzadko się bawią, a spacery stają się krótkie i pośpieszne.
Z tego co piszesz wynika, że Twój piesek cierpi z powodu niewydolności układu krążenia. Co jest jego przyczyną nie wiem aby się tego dowiedzieć trzeba przeprowadzić szereg badań. Z twojego opisu wynika, że trafiłaś do lekarzy weterynarii, którzy doskonale radzą sobie z problemami twojego starszego przyjaciela. Moim zdaniem ważne jest, aby pieskiem zajmował się jeden lekarz prowadzący, taki który zna przebieg choroby. Jestem pewien, że jeśli będzie potrzebował konsultacji jakiegoś kolegi, czy badań dodatkowych niedostępnych w jego praktyce, na pewno tam cię skieruje.
Problem polega na tym, że może być kilka, niewykluczających się nawzajem, przyczyn takiego zachowania. Dlatego na podstawie tak lakonicznego opisu trudno jest snuć przypuszczenia mające związek z rzeczywistością.
Lekarz weterynarii, który zachował się w ten sposób nie powinien nosić tytułu lekarza. Bardzo mi przykro i wstyd za niego. Mam nadzieję, że Ty zajęłaś się szczeniętami.
Pierwsza cieczka, tak jak pierwsza menstruacja, może odbywać się “partiami”. Bywa tak, że niby się kończy, a potem znów zaczyna. Wiąże się to z dojrzewaniem jajników i pierwszych pęcherzyków Graffa. Nie zawsze dochodzi do owulacji, więc za chwilę znowu pojawiają się objawy cieczki. Nie mam pojęcia czy doszło do krycia, czy nie. Nie wiadomo, czy suczka zaszłaby w ciążę, gdyby nawet krycie sięodbyło. Trzeba czekać – wszystko i tak wyjdzie na jaw. Nie wolno przerywać ciąży hormonalnie. To groźne dla suczki. Można zastosować środki wczesnoporonne, ale na to już za późno.
Małe pieski często mają problem z zachowaniem czystości w domu. Przede wszystkim upewnij się, że pies ma zdrowy pęcherz. Podstawą postępowania w przypadkach załamania się treningu czystości jest przede wszystkim bardzo dokładne wymycie wszystkich miejsc, gdzie pies się załatwiał proszkiem enzymatycznym, następnie wodą i alkoholem. Chodzi o to, by usunąć jak najdokładniej wszelkie ślady zapachowe. Następnie należy zakupić czasomierz, który co 2 godziny przypomni Ci o wyjściu z psem na dwór, aby mógł się załatwić. Gdy to zrobi – pochwal go. Wprowadź w życie psa trochę więcej nauki różnych sztuczek i umiejętności. Pekińczyk mimo niewielkich rozmiarów jest normalnym psem i ma wszystkie cechy właściwe dla tego gatunku. Potrzebuje również zabaw w “polowanie” poszukiwanie schowanych smakołyków, naukę posłuszeństwa. Naucz psa przebywania w klatce, gdzie będzie mógł spokojnie spędzać noce. Pies nie załatwia się w swojej “norce”, a takie zadanie ma spełnić niewielka klatka. To wszystko powinno pomóc Ci rozwiązać problem.