Jack Russel terier, twardy, aktywny, nieustępliwy pies myśliwski, z założenia cech rasy powinien być serdeczny wobec ludzi. Ale każdego psa, zwłaszcza aktywnego i impulsywnego, można tragicznie zepsuć, nie stawiając mu żadnych wymagań od szczeniaka. Twój Jackie, jak każdy pies na świecie, nie rozumie znaczenia słów. Zamiast łagodnego tłumaczenia, że wszystko jest w porządku, należy nauczyć psa, co powinien robić, gdy ktoś do Ciebie podchodzi pies może spokojnie warować, zanieść wchodzącemu zabawkę i oddać do rąk, podejść po podawany smakołyk, iść na miejsce, gdzie będzie nagrodzony możliwości jest wiele. Wyrzucanie na siłę psa z pokoju w opisywanych sytuacjach nie daje zwierzęciu wskazówek, jak powinno się zachować, niczego nie uczy na przyszłość, umacnia w przekonaniu, że podejście Twojego męża czy syna to zapowiedź przykrości. Gdy głaszczesz psa warczącego na syna czy męża, pies odbiera Twoje zachowanie jako akceptację, poparcie zachowań agresywnych. A potem wyrzucasz z pokoju i pies już nic nie rozumie. Wychowanie każdego szczeniaka wymaga pracy – nie do pomyślenia jest, aby szczeniak pozwalał lub nie pozwalał właścicielom wchodzić do pokoju. To właściciele pozwalają wejść lub słowem czy gestem, bez przymusu, nakazują wyjście, nagradzając reagowanie na polecenia. Akceptowanie bodaj uśmiechem czy pogłaskaniem zachowania, które wydaje się zabawne u szczeniaka (“on tak mnie broni, jest zazdrosny, nikogo nie dopuszcza”) dla tego samego szczeniaka jest informacją, że sam o wszystkim decyduje i może bezkarnie przeganiać kogo zechce. To tak, jakbyś pozwoliła 6-letniemu synowi krzykiem nakazywać ojcu wyniesienie się z pokoju i jeszcze przytulała w nagrodę! To przecież najkrótsza droga do tego, aby dorastający pies stał się znerwicowanym domowym tyranem. Gdy Jackie zrozumie, że musi się podporządkować, że o niczym nie decyduje, może jeszcze być miłym zwierzakiem. Ale najpierw musi być podporządkowany Wam wszystkim, potem dopiero traktowany jak ulubieniec. Proponuję natychmiastowy kontakt z trenerem doświadczonym w prowadzeniu terierów, bo pies sam z siebie nie zmieni się na lepsze. Trener powinien zobaczyć sytuację w domu, nauczyć nie psa, ale Was, jak postępować z psem na co dzień, jak i czego wymagać w domu, na każdym spacerze, kiedy nagradzać. A podczas spotkań z labradorką można wymagać na przykład, by Jackie warował gdy przywoływana jest labradorka i przychodził na zawołanie gdy ona waruje ale najpierw trzeba nauczyć reagowania na polecenia w każdej sytuacji.
Źródło: http://pies.onet.pl/13,31083,42,bardzo_agresywny_terier,ekspert_artykul.html