Kłopoty z przywołaniem
Posted by admin | Posted in Psy | Posted on 31-08-2010
0
Kasiu, pozostaje Ci intensywna praca nad wychowaniem Twojego młodziutkiego psa. To Ty powinnaś bawić się z nim na spacerze w taki sposób, abyś była dla niego bardziej interesująca. Czeka Cię także ogromna praca nad posłuszeństwem nie można puszczać luzem psa, którego nie da się odwołać. Propozycje zabawy adresowane do wszystkich innych psów niekoniecznie kończą się dobrze, pościg za kotem, kurą, czy sarną choć nowofundland niewielkie ma szanse w takiej pogoni – może skończyć się tragicznie. Jeśli Twój pies ma przyjazne kontakty z innymi psami, zachęć ich właścicieli, abyście wspólnie uczyli zwierzęta posłuszeństwa, wykonywania Waszych poleceń także wtedy, gdy zaprzyjaźniony zwierzak zaprasza do zabawy.
Nowofundlandy można doskonale szkolić – i to nie tylko do aportowania z wody. Jeden z krakowskich nowofundlandów prześlicznie pracował na śladzie, umiał odnaleźć zgubione przedmioty Twój pies może mieć zajęcie ciekawsze niż tylko zabawa. Postaraj się o poradniki szkolenia, choćby takie jak Górny, Mrzewińska. Sama wychowasz swego psa, znajdziesz tam także opis nauki pierwszych śladów i szukania przedmiotów. Jeśli zorganizujesz Twojemu psu czas na spacerach i będziesz go odpowiednio nagradzać za pracę, staniesz się dla niego najważniejsza, a wtedy łatwiej wyegzekwujesz posłuszeństwo w każdej sytuacji.
Źródło: http://pies.onet.pl/13,18903,42,klopoty_z_przywolaniem,ekspert_artykul.html


Małgosiu, sama w swoim liście odpowiedziałaś na pytanie o popełnione błędy. Nadopiekuńczość, kompletny brak wychowania, traktowanie młodego psa jakby był maleńkim dzieckiem, brak zajęcia – to wszystko musiało nieuchronnie spowodować nerwicę lękową. Obszczekiwanie ludzi dookoła bloku też wynika ze strachu, suczka podnosi alarm na wszelki wypadek, bo na znanym terenie boi się troszeczkę mniej. Nic dziwnego, że przy Twoim przyjacielu zachowuje się spokojniej, prawdopodobnie on nie przejmuje się i nie rozczula nad zwierzątkiem. Spanie w łóżku nie ma większego znaczenia, pies może dzielić posłanie z człowiekiem; nie będzie przez to ani lękliwy, ani nadmiernie samodzielny. Twoja suczka ma dopiero dwa lata i można wyleczyć ją ze wszystkich strachów. Ale po pierwsze nie rozpieszczaj. Pieszczoty, smakołyki dawaj tylko za te zachowania, które chciałabyś utrwalić. Zacznij czegoś wymagać od zwierzątka pies, który nie ma żadnego zajęcia, nie wie, co jest akceptowane, co zabronione, w efekcie czuje się niepewnie, wszystkiego się boi. Zacznij uczyć, najpierw w domu, chodzenia na smyczy, powtórz te lekcje na klatce schodowej, dookoła bloku, a potem stopniowo w innym terenie. Przyzwyczajaj do gwałtownych ruchów ręki i rozmaitych hałasów też najpierw w domu. Nie zajmuj się po powrocie suczką przez kwadrans pogłaszcz, daj jej smakołyk czy zabawkę i nie koncentruj się aż tak na niej. Jeśli znasz dobry ośrodek szkoleniowy, poproś, by zademonstrowano, jak prawidłowo nagradza się psa, jak się zachować, gdy pies się boi. Nie pocieszaj suczki, nie mów “nie bój się”, bo tylko wzmacniasz jej strach. Niemal każdy pies poznał z doświadczenia słowo ;nie;, ale nie zna słowa “bój się”, żaden nie rozumie zdań przeczących. Gdy przestraszony pies słyszy “nie”, czyli zakaz kontaktu, nabiera przekonania, że naprawdę trzeba się bać… Serdecznie polecam książkę Dodmana “Pies, który kochał zbyt mocno”, znajdziesz tam opisy oswajania różnych psich strachów, i moje niewielkie poradniki szkoleniowe na wychowanie suczki w podstawowym zakresie wystarczą. Co do kaprysów przy jedzeniu niemal każdy pies będzie kaprysić, jeśli damy mu taką możliwość. Pamiętaj jednak, że kapryśny pies nie zasygnalizuje w porę choroby nie będziesz wiedziała, czy odmawia jedzenia w oczekiwaniu na smakołyk, czy też trzeba jechać do lekarza. Pies powinien być lekko głodny na tyle, by zjadać to co w misce, smakołyki wtedy spełnią rolę nagrody za prawidłowe zachowanie.
Przede wszystkim proszę zaniechać karania suczki i prowokowania jej strachu oraz agresji. Doskonale rozumiem, że warczenie i szczerzenie zębów w odpowiedzi na Twoje gesty jest przykre i może budzić złość. Cóż, nie ma innego wyjścia jak zacisnąć zęby, by powstrzymać się przed klapsami i krzykiem, bo sama widzisz, że twoje zdenerwowanie tylko pogarsza sytuację.
Twoje pytanie jest bardzo lakoniczne, więc muszę improwizować, co dla Ciebie znaczy “pocieszanie psa”. Dlatego napiszę kilka zdań o najczęściej popełnianych przez właścicieli psów błędach w postępowaniu z psem, który czegoś się boi i właściciel chce go właśnie “pocieszyć”.
Jak podać psu tabletkę?
Gruczoły zatok okołoodbytniczych potrafią sprawiać kłopot. Czasem ich ujścia się zatykają i pies saneczkuje, aby je odetkać. Wydzielina jest bardzo śmierdząca i lepiej, aby tego nie robił na dywan. W takiej sytuacji lekarz wet powinien wycisnąć ich zawartość. Potem dobrze zastosować lek Posterisan w czopkach, dwa razy dziennie, po pierwszym i ostatnim spacerze, przez kilka dni.
Neto, suczka ma urojoną ciążę nie dlatego, że adoptowała Twojego syna, ale intensywniej opiekuje się Twoim synem dlatego, że ma urojoną ciążę. Urojona ciąża zdarza się u suk, które rodziły wielokrotnie, i u takich, które nie rodziły nigdy. Tylko lekarz weterynarii może w tej chwili określić, czy wskazana byłaby sterylizacja suki, aby nie dopuścić do kolejnych urojeń, wydzielania mleka, zapalenia gruczołów mlecznych. Jedno jest pewne prawdziwa ciąża nie zmniejsza absolutnie ryzyka wystąpienia ciąży urojonej, niczego nie leczy, niczemu nie zapobiega.
Ambrey, niestety nie dajesz Twojemu psu tego, co jest mu najbardziej potrzebne – wystarczającej ilości ruchu. Na podwórku husky na pewno się nie wybiega. Zacznij od truchtania z psem przypiętym na lince co najmniej 2-3 godziny dziennie. Potem naucz psa reagowania bodaj na hasło “siad” – na którykolwiek ze sposobów opisanych właśnie tu, w artykułach. Pies nauczony hasła “siad” będzie czekał w tej pozycji na jedzenie, pogłaskanie, nie będzie skakał po Tobie. Samo głaskanie ot, tak, bez powodu, nie daje nic, a jeśli klepiecie psa po wierzchu głowy, to nie jest przyjemne dla zwierzęcia. Pogłaskanie powinno być nagrodą za oczekiwane zachowanie.
Naukę zaczniesz w domu i na smyczy, od opanowania perfekcyjnie polecenia “siad”. Jeśli pies nie ma tej czynności opanowanej perfekcyjnie kliknij .
Proponuję zacząć od wizyty u lekarza weterynarii. Być może pies ma problemy z nerkami. Jeśli nerki i pęcherz są zdrowe, warto zastanowić się nad kastracją, co na ogół znosi chęć do znaczenia moczem terenu – dla Twojego psa znaczenie moczem jest jak wywieszka z napisem “to jest mój dom, nie wchodź tutaj”. Dla cockera psa myśliwskiego przecież ważne jest także, co robi na spacerze. Jeśli nie został nauczony choćby aportowania zabawek, co zastąpiłoby mu polowanie, jeśli nie ma nic do roboty na co dzień, to nie tyle chce Was dominować, ile nie uznaje w Tobie ani w Twoim mężu kogoś, komu trzeba i warto się podporządkować. Piszesz, że to miły pies, rozumiem zatem, że nie rezygnujesz z niego mimo pogryzień, chciałabyś, aby psu było dobrze z Wami, a Wam z psem. Na to jest tylko jeden sposób znajdź dla psa nagradzane zajęcie. Ucz go, że warto reagować na Twoje polecenia, wydawane w domu i na każdym spacerze także. Cocker spaniel jest psem myśliwskim i mimo wyglądu czarującej maskotki musi mieć zagwarantowaną pracę pod kierunkiem człowieka.