Psi Kat twitter
Psi Kat Rss

Dziwne psie lęki

Posted by admin | Posted in Psy | Posted on 30-06-2010

0

dog gps par ptSilne stresy doznane w szczenięctwie mogą odnowić się nieoczekiwanie u dorastającego, nawet już dorosłego psa. Twój pies powoli wyrasta ze szczenięctwa, wchodzi w okres dojrzewania, a to charakteryzuje się wzmożoną pobudliwością i wrażliwością. Dlatego być może teraz silniej reaguje na sytuacje podobne do tych, których wystraszył się jako szczeniak. Można psu na pewno pomóc przezwyciężyć te strachy. Nie wolno jednak mówić do spanikowanego zwierzęcia ;nie bój się; ani go pocieszać. Pies nie rozumie zdania ;nie bój się;, choć prawdopodobnie skojarzył słowo ;nie; jako ostrzeżenie, zakaz. A wiec nie dość, że coś go wystraszyło, to jeszcze właściciel słowem ;nie; zwiększa dla psa uczucie zagrożenia. Pocieszanie pies mógłby odebrać jako nagrodę za lękliwe zachowanie i oczywiście tym częściej zachowywałby się podobnie. Dlatego najlepiej jest zobojętniać rozmaite dźwięki, nasilając je stopniowo podczas radosnej zabawy z psem. Można odpowiednio rozkładając smakołyki zachęcić i nagrodzić psa za podejście do miejsca, które wydaje mu się straszne. Zwijana smycz także może być ostrożnie, potem coraz mniej ostrożnie upuszczana podczas radosnej zabawy psiaka z właścicielem, może stanowić wręcz element tej zabawy. Proponuję wzmocnić pasję aportowania, aportowanie przerażającego przedmiotu znosi obawę przed tym przedmiotem, także zakończone sukcesem aportowanie w miejscach zdaniem psa groźnych zmniejsza jego obawy przed tym miejscem. W niedawno wydanej książce Nicholasa Dodmana ;Pies, który kochał zbyt mocno; znajdziesz wiele przykładów nieoczekiwanych psich lęków i sposoby ich odczulania. Polecam lekturę tej książki przed przystąpieniem do zobojętniania Twojemu psu wszelkich ujawniających się w tej chwili strachów.

Źródło: http://pies.onet.pl/13,11698,42,dziwne_psie_leki,ekspert_artykul.html

Agresywny maluch

Posted by admin | Posted in Psy | Posted on 30-06-2010

0

Day 75 of 365. - quot;Begging Dogquot; par ArchedRoofDwu- czy trzymiesięczny szczeniak nie wie, że ciało człowieka jest wrażliwsze niż skóra rodzeństwa czy matki i nie rozumie o co chodzi, gdy słyszy hasło “nie wolno”. Żaden pies nie rozumie znaczenia słów po jakimś czasie kojarzy je z czynnością lub sytuacją. Szczeniak dąży do kontaktu z pyskiem matki, bo psia matka zwraca szczeniakom jedzenie przyniesione w brzuchu to działanie instynktowne. Bada też twarz człowieka, próbuje polizać, a jeśli twarz człowieka cofa się łapie zębami tak jak łapałby za skórę braciszka, to nie jest agresja. Jeśli człowiek nauczy, że twarz nie ucieka, że pozwalamy na polizanie lub okazjonalnie podamy smakołyk właśnie z ust szczeniak uczy się delikatności wobec twarzy. Wstrzymując w jakikolwiek sposób gryzienie rąk czy nóg, natychmiast ucz suczkę, co powinna robić w tej sytuacji – a więc ze słowem “nie” wstrzymaj gryzienie, naprowadź w siad, pochwal, podaj smakołyk tak, by mogła go wylizać z ręki, pokaż zabawkę, którą dostanie gdy siądzie obok, naucz, co może gryźć zamiast Twoich rąk. Trzymanie na rękach nie dla każdego psa jest przyjemne utrata kontaktu z podłożem może być odbierana jako zagrożenie. Pozwól szczeniakowi poznać siebie siadając obok niego na podłodze, pozwól włazić na kolana naprowadzając zabawką czy smakołykiem. Przeczytaj zamieszczone tu artykuły oraz . Ucz Twoje żywiołowe zwierzątko, jakie zachowania nagradzasz. Kontakty z małym dzieckiem muszą być pod nieustanną kontrolą ani dwuletnie dziecko nie umie wychowywać szczeniaka, ani szczeniak nie rozumie, że dziecko należy traktować delikatnie. Nie dopuszczaj do swobodnej zabawy trzymając suczkę na smyczy doprowadź do bratanicy siedzącej w wózeczku czy na kolanach mamy, skłoń szczeniaka do siadania jak najbliżej dziecka i takie zachowanie nagradzaj. Trzeba uczyć, że nie wolno dziecka gonić ani na nie szczekać – powstrzymaj, uniemożliwiaj zachowanie, którego nie akceptujesz oraz natychmiast, w tej samej sytuacji wskazuj zachowanie prawidłowe i to prawidłowe nagradzaj.

Źródło: http://pies.onet.pl/13,28717,42,agresywny_maluch,ekspert_artykul.html

Atak obcego psa

Posted by admin | Posted in Psy | Posted on 30-06-2010

0

Fritz with tongue out...sweaty dog! par mjkovOdpowiedź na postawione przez Ciebie pytanie nie jest prosta. Po pierwsze zawsze w takich sytuacjach, gdy próbujesz interweniować, możesz zostać zaatakowana lub przypadkiem ugryziona przez jednego z psów. Po drugie – inny będzie “atak” yorka a inny amstaffa. Jeśli właściciel podchodzącego do Was psa jest w pobliżu możesz zażądać aby zapiął natychmiast swojego psa na smycz. Niestety, z jakiegoś powodu niektórzy ludzie lubią patrzeć jak ich psy atakują inne. Ale to temat bardziej dla psychiatry, niż trenera psów. Niektórym psom atakowanie innych psów sprawia frajdę. We wszystkich pozostałych przypadkach psy starają się raczej unikać konfliktów, więc jeśli właściciel rzuca smycz i szybko odchodzi – zwykle utarczka kończy się na “opluciu grzywy”. Problem w tym, że trudno ocenić, czy podbiegający pies ma zamiar zaatakować na poważnie, czy nie. Gdy dochodzi do bójki, nigdy nie należy łapać psa za obrożę i próbować go odciągać. Wtedy pies odruchowo może ugryźć. Najlepiej złapać agresora za tylne łapy i unieść je do góry (bez pociągania i szarpania). Wtedy zazwyczaj pies zmuszony do zachowania równowagi i zaskoczony niecodzienną pozycją ciała przerywa atak i można go zabrać na bezpieczną odległość. Przede wszystkim jednak jeszcze raz podkreślę, że jakakolwiek interwencja w sprzeczki psów może zakończyć się pogryzieniem, dlatego jeśli w Twoim sąsiedztwie mieszkają ludzie prowadzący agresywne psy bez kontroli – powiadom straż miejską i policję. Masz prawo żądać interwencji gdy czyjaś lekkomyślność zagraża Twojemu bezpieczeństwu.

Źródło: http://pies.onet.pl/13,26640,1698,atak_obcego_psa,ekspert_artykul.html

250 dalmatyńczyków

Posted by admin | Posted in Psy | Posted on 30-06-2010

0

Police Dog, Tess, 29/1/35 / by Sam Hood par State Library of New South Wales collectionIle psów potrzeba do zagrania “101 dalmatyńczyków”? Okazuje się, że nawet 200 nie wystarczy – zwłaszcza gdy chodzi o małoletnich czworonożnych aktorów

Historia demonicznej Cruelli, która obsesyjnie pragnie futra w ciapki i w związku z tym porywa szczeniaki swojej pracownicy Anity oraz 84 inne małe dalmatyńczyki, by z ich skóry uszyć upragnione okrycie, porusza całe pokolenia. Najpierw za sprawą książki „101 dalmatyńczyków” brytyjskiej autorki Dodie Smith, wydanej w 1956 r., potem – dzięki klasycznej produkcji Disneya (1961) na jej podstawie. Wreszcie w 1996 r. disneyowski film animowany doczekał się wersji aktorskiej, w której zagrali Glenn Close i Jeff Daniels.

Za tresurę zwierząt w filmie „101 dalmatyńczyków” odpowiadał Gary Gero, który wcześniej pracował m.in. przy „Księdze dżungli”, oraz grupa treserów z Birds and Animals Unlimited. Zdjęcia nakręcono w Anglii, stamtąd też pochodziły wszystkie czworonogi.

Od hodowli do hodowli
Ekipa Gero rozpoczęła poszukiwania psów latem 1995 r. Szybko udało się znaleźć wykonawców ról pary dalmatyńczyków – Ponga i Cziki (w książce nosi ona imię Perdita). Cztery psy grały samca, a trzy – suczkę. Treserem Pongo był Mark Forbes, a Cziki – Roger Schumacher.

Znacznie trudniejszym zadaniem okazało się znalezienie pozostałych dalmatyńczyków, szczeniaków w wieku około dwóch miesięcy. W angielskich gazetach pojawiły się ogłoszenia o poszukiwaniu hodowców chętnych wypożyczyć pieski do zdjęć. Choć zakupienie ich byłoby łatwiejsze, filmowcy woleli je wynająć, by mieć pewność, że po ukończeniu zdjęć wszystkie znajdą dom.

Odzew był ogromny – lekarz weterynarii Peter Scott i treserka szczeniaków Mary Kay Snyder musieli odwiedzić wiele hodowli, by wytypować najlepszych małoletnich kandydatów do filmowej kariery. Potem Snyder z pomocą 12 brytyjskich treserów przez dwa tygodnie szkoliła wybrane maluchy w ich domach, zanim trafiły na plan zdjęciowy. Była to też swoista kwarantanna, pozwalająca się upewnić, czy psy są zdrowe.

Sterylna scenografia
Filmowcy bardzo dbali, by pieski miały jak najlepsze warunki, a ich zdrowiu nic nie zagrażało. Ponieważ razem mieszkało i pracowało ponad sto szczeniaków, istniało ryzyko, że jeśli jeden zachoruje, zarazi wszystkie. Scenograf Assheton Gorton przygotował dekoracje, mając na uwadze przede wszystkim bezpieczeństwo czworonogów – na przykład schody zbudowano na tyle małe, by psiaki nie mogły z nich spaść. Cierpliwie dezynfekowano wszystkie elementy scenografii i rekwizyty. Na planie wydzielono specjalną strefę tylko dla szczeniaków, do której nie mieli wstępu aktorzy i ekipa, a treserzy musieli przejść dezynfekcję i dokładnie myć ręce, gdy do niej wkraczali. Harmonogram zdjęć również podporządkowany był szczeniakom, porom ich karmienia, drzemek i zabaw. Ponieważ bardzo szybko rosły, ekipa musiała się uwijać, a i tak trzeba było je wymieniać raz na miesiąc…

Cętki naturalne i malowane
W filmie szczeniaki oglądamy najczęściej w grupie – w związku z tym ich fizjonomia w wielu scenach nie jest tak bardzo istotna. Sześć malców odgrywa jednak w akcji decydującą rolę, a każdego z nich cechuje wyjątkowe umaszczenie: jeden ma czarne uszy, drugi jedno białe, kolejny cały upstrzony jest drobnymi kropkami, następny ma czarny tułów, inny wyróżnia się „obróżką” z kropek, jeszcze inny – jedno oko niebieskie. Przy tych maluchach, z których na planie żaden nie był do siebie podobny, sporo pracy miała treserka i charakteryzatorka Wendy Rawson – jej zadaniem było umiejętne dodanie bądź usunięcie zbędnych cętek. Oczywiście do tego makijażu użyto nieszkodliwego roślinnego tuszu. Kiedy zwierzęta wróciły do swoich domów, po charakteryzacji nie było już śladu.

Psy prawdziwe i komputerowe
Ostatecznie w zdjęciach do filmu wzięło udział ponad 230 szczeniaków, około 20 dorosłych psów i cała menażeria innych zwierząt, m.in. koń, krowy, owce, świnie, kot, skunks, wiewiórki, myszy i wiele ptaków.

Choć w większości scen oglądamy prawdziwe zwierzęta, to niekiedy twórcy musieli się uciec do pomocy techników ze studia Jim Henson"s Creature Shop i wytwórni Industrial Light and Magic (laureat Oscara za efekty w „Babe – świnka z klasą”). Zaprojektowane przez studio animatroniczne czworonogi wykorzystano w scenach, w których udział żywych zwierząt był wykluczony ze względu na wymogi bezpieczeństwa. Specjaliści ze studia skonstruowali więc m.in. zastęp nowo narodzonych szczeniaków, konia, który siłą swych kopyt wyrzuca Cruellę za drzwi, szopa i świnię. Industrial Light and Magic opracowało efekty komputerowe, dzięki którym możemy oglądać 99 szczeniaków uciekających pomocnikom Cruelli i 1000 psiaków z rodu zapoczątkowanego przez Ponga i Czikę w finałowej scenie filmu.

Treserom udało się dokonać niemożliwego – często oglądamy na ekranie szczeniaki biegnące w jednym kierunku. sklep ezoteryczny Czworonogi reagowały na komendy swoich treserów, dodatkowo bieg po prostej linii ułatwiono im, budując specjalny płotek. Psiaki szczekające czy patrzące w różnym kierunku, to również efekt reakcji na znaki szkoleniowców. W jednej scenie występowało zawsze do 30 prawdziwych maluchów – pozostałe były generowane komputerowo.

Podgrzewane kojce
Każdy piesek grający w filmie miał co najmniej jednego dublera. Po kilku ujęciach czworonożnych aktorów wymieniano, a szczeniak, który już wystąpił, był karmiony lub bawił się z treserem. Dzięki takiej rotacji zwierzęta nie były przemęczone. Większość scen kręcono w studiu, a podczas nielicznych zdjęć w naturalnej scenerii filmowcom towarzyszyła ciężarówka wyposażona w podgrzewane kojce, w których psiaki mogły odpocząć.

Podczas zdjęć miało miejsce wiele zabawnych sytuacji – na przykład, kiedy Cruella w pełnej charakteryzacji po raz pierwszy pojawiła się na planie, jeden z psów grających Czikę kilkakrotnie próbował uciec, tak podziałał na niego jej demoniczny wizerunek. Z kolei Jeff Daniels opowiadał, że słysząc głośną komendę treserów „siad”, łapał się na tym, że siadał na najbliższym krześle…

Najtrudniejsza scena – poranny rytuał

Sfilmowanie porannego rytuału Ponga wymagało zdobycia przez psa wielu umiejętności. Najpierw odkręca on prysznic, potem budzi Rogera, nastawia kawę, przynosi mleko z ganku i włącza komputer (Roger jest twórcą gier komputerowych). Podczas kręcenia tych ujęć pies reagował na werbalne komendy dwójki treserów.

Joanna Stanisławska


Źródło: http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art2186,250-dalmatynczykow.html

Agresja psa wobec małego dziecka

Posted by admin | Posted in Psy | Posted on 29-06-2010

0

Walking The Paper Dog in a Paper World par Boy_WonderDla psa, który nie miał, zwłaszcza w szczenięctwie, kontaktów z dziećmi raczkujące dziecko nie jest małym człowiekiem, wymagającym serdecznej opieki. Jest czymś poruszającym się dziwnie, w sposób prowokujący dla psa, a na dodatek obecność tego dziecka zostaje bardzo szybko skojarzona z niepokojem czy gniewem właściciela zwierzęcia. Niestety tylko w filmach psy wykazują spontaniczną opiekuńczość wobec dziwnie poruszających się, nie poznanych wcześniej istot.

Bezpieczeństwo dziecka jest absolutnym priorytetem nie wolno dopuścić, aby pies doskakiwał ze szczekaniem, niezależnie od tego czy to chęć zabawy, czy zachowania agresywne. Jak piszesz, sam – na pewno zdenerwowany sytuacją – nie możesz rozpoznać, czy to chęć zabawy, czy agresja. Natychmiast więc zaproś do siebie trenera, który umie prawidłowo odczytać zachowanie psa. Jeśli to tylko chęć zabawy – także konieczne jest przypomnienie psu wszelkich zasad posłuszeństwa. W obecności raczkującego dziecka dalmatynka musi spokojnie, bez szczekania warować, najlepiej w tej chwili na smyczy i w odpowiednio bezpiecznym dystansie. Tylko takie zachowanie może spotkać się z aprobatą właściciela. Należy także nauczyć psa, że nie ma wstępu na leżący na podłodze kocyk dziecka, nawet wtedy, gdy dziecko jest w innym pokoju. Podobnie nietykalne są wszelkie zabawki dziecka.

Jeśli jednak trener uzna, że pies wobec dziecka zachowuje się agresywnie, opanowanie sytuacji będzie wymagało bardzo wiele pracy. W jaki sposób i jak długo będzie przebiegało szkolenie – nie da się określić na odległość, to zależy także od stopnia nasilenia agresji i stopnia podporządkowania psa.

Niezależnie od przyczyn takiego zachowania psa, dziecko ani na jedną sekundę nie może pozostać samo ze zwierzęciem. Ponadto do czasu pełnego opanowania sytuacji pies w obecności dziecka musi być na smyczy.

Źródło: http://pies.onet.pl/13,5925,42,agresja_psa_wobec_malego_dziecka,ekspert_artykul.html

Jaki pies będzie odpowiedni dla dziecka?

Posted by admin | Posted in Psy | Posted on 29-06-2010

0

Cool Dog par BuziaKasiu, bardzo proszę, przeczytaj zamieszczony tu artykuł Pauliny Łukaszewskiej .

Jeśli po tej lekturze nie zmienisz zdania na temat celowości kupna szczeniaka raczej poszukaj innej rasy. Foksterier krótkowłosy jest psem żywiołowym, wymaga dużo czasu i zajęcia, bywa hałaśliwy. Uwielbia zabawy ruchowe, reaguje szybko na każdy bodziec. Potrzebuje pracy, to przecież pies myśliwski, i niekoniecznie łatwo podporządkowuje się poleceniom. Można sobie oczywiście z tym poradzić, jednak to wymaga czasu i doświadczenia. Więc wydaje mi się, że foksterier, podobnie jak beagle, nie jest najlepszym towarzyszem dla małego dziecka i jego zapracowanych rodziców.

Wybór rasy zależy w bardzo dużym stopniu od charakteru dziecka. Dla delikatnej dziewczynki, dość uważnej, aby nie skrzywdzić niechcąco małego szczeniaka, lepszym wyborem niż foksterier byłby nas pewno cavalier king charles spaniel, pies hodowany od setek lat do towarzystwa. Dziewczynka, która chętniej gra z chłopakami w piłkę, wolałaby może większe zwierzątko, średniego pudla na przykład. Tyle że niezależnie od wyboru rasy – musicie w pierwszym roku życia psiaka przeznaczyć dla niego około trzech-czterech godzin dziennie na częste wyjścia i przede wszystkim na rzetelne wychowanie. Także w następnych latach to Wy będziecie wyprowadzać psiaka trzy razy dziennie na spacery – małe dziecko samo wymaga opieki, nie można powierzyć mu opieki nad psem. No i oczywiste, że należy szukać domowej hodowli, w której szczeniaki mają już dobry kontakt z dziećmi. I już teraz cierpliwie uczyć dziecko, w jaki sposób może zajmować się pieskiem, a jak się z nim bawić. Proponuję także przy ewentualnym wyborze szczeniaka decydować się na suczkę.

Źródło: http://pies.onet.pl/13,11228,42,jaki_pies_bedzie_odpowiedni_dla_dziecka,ekspert_artykul.html

Pies boi się wystrzałów petard

Posted by admin | Posted in Psy | Posted on 29-06-2010

0

My Dog says Hello /(^^) par BuNiKa SnapsWiele psów boi się huku. Jest cały szereg terapii mających na celu złagodzenie lęku, ale ich skuteczność jest wątpliwa. Pies, który boi się wystrzałów nie powinien samotnie spędzać Sylwestra. Poza tym trzeba odpowiednio wcześniej zgłosić się do lekarza weterynarii z prośbą o wypisanie środków uspokajających dla psa. Może wspólnymi siłami uda się przetrwać sylwestrową kanonadę.

Źródło: http://pies.onet.pl/14,4373,1709,pies_boi_sie_wystrzalow_petard,ekspert_artykul.html

Pies niejadek

Posted by admin | Posted in Psy | Posted on 29-06-2010

0

Day 69: Chili dog chowdown par patterbtMasz rację, taka dieta, jest zbyt uboga i prawie na pewno doprowadzi do bardzo poważnych zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu psa przede wszystkim do zaburzeń w funkcjonowaniu przytarczyc. Moim zdaniem żaden pies sam się nie zagłodzi, a aby zmienić dietę, potrzebne jest konsekwentne postępowanie całej rodziny po pierwsze nie dokarmiać. Pies musi dojść do wniosku, że nie ma innej możliwości, jak tylko jeść to co dają. Życzę konsekwencji w postępowaniu.

Źródło: http://pies.onet.pl/14,30990,2118,pies_niejadek,ekspert_artykul.html

Diagnoza bez bólu i kagańca

Posted by admin | Posted in Psy | Posted on 29-06-2010

0

Geauga County Sheriff Drug Dog par Todd KravosWiarygodność wyniku badania ultrasonograficznego zależy nie tylko od jakości aparatu, ale również od doświadczenia odczytującego wynik lekarza

Zlizałeś mi cały makijaż, ale przynajmniej się nie wiercisz. Mogę cię dokładnie zbadać – uśmiecha się dr hab. Urszula Pasławska, przesuwając głowicę ultrasonografu po klatce piersiowej 18-miesięcznego Libero, owczarka bergamasco. Pies spogląda na lekarkę z zaciekawieniem. Już za chwilę będzie wiadomo, czy jego serce jest zdrowe.

Wykryje guz i tętniak
- Skierował nas tu lekarz weterynarii pierwszego kontaktu – opowiada Patrycja Radek. – Wydawało mi się, że Libero zbyt szybko się męczy. Lekarz stwierdził, że prawdopodobnie to tylko efekt upału, ale na wszelki wypadek zalecił badanie ultrasonograficzne.

W razie podejrzenia chorób serca USG jest jednym z najlepszych narzędzi diagnostycznych. – Ultrasonografia jest idealna do badania struktur bezpowietrznych, a szczególnie tych, które zawierają płyn, tam gdzie rentgen jest bezradny, między innymi właśnie w wypadku serca – wyjaśnia dr hab. Urszula Pasławska, adiunkt w Katedrze Chorób Wewnętrznych i Pasożytniczych z Kliniką Chorób Koni, Psów i Kotów Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Rentgen nie pokazuje wnętrza serca. Dzięki USG można dokładnie sprawdzić zastawki, ściany, dowiedzieć się, czy wewnątrz nie rozwija się np. guz czy tętniak.

Badanie to jest nieocenione również w wypadku innych narządów: nerek, pęcherza moczowego, prostaty, wątroby, śledziony, trzustki, żołądka, jelit, nadnerczy i macicy, a także stawów. – Zaczynamy też używać ultrasonografu do badania węzłów chłonnych. Na razie jednak potrafi to robić niewielu lekarzy – dodaje dr Wojciech Atamaniuk, radiolog z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Specjaliści są zgodni, że najłatwiej badać pęcherz i nerki. Natomiast najwięcej doświadczenia wymaga ocenienie stanu trzustki i serca. – Trudne bywa też znalezienie macicy, jeśli suka nie jest akurat w rui – dodaje dr Atamaniuk.

300 tys. złotych za precyzję
Badania ultrasonograficzne oferuje wiele gabinetów weterynaryjnych. Zwykle są wyposażone w uniwersalne aparaty, które pozwalają z grubsza zbadać wszystko, ale tak naprawdę – nic dokładnie. Zdaniem specjalistów lekarz może określić za ich pomocą, czy jest problem z jakimś narządem. Jeśli jednak przypadek należy do trudniejszych, musi skierować pacjenta na dokładne badanie na nowoczesnym, droższym sprzęcie.

- Cena urządzenia jest proporcjonalna do jakości uzyskiwanego dzięki niemu wyniku. Podczas gdy aparat do podstawowego badania USG kosztuje średnio około 30 tys. zł, ten precyzyjniejszy – około 300 tys. zł, a niektóre dwa razy więcej – tłumaczy dr Pasławska. Wrocławski Uniwersytet Przyrodniczy dysponuje obecnie dwoma ultranowoczesnymi urządzeniami do badań USG – jedno służy do diagnozowania serca, a drugie – jamy brzusznej. Podobny sprzęt mają jeszcze trzy ośrodki akademickie w Polsce: w Warszawie, Lublinie i Olsztynie (patrz ramka). Dwa ostatnie zajmują się tymi badaniami od niedawna.

Choć wrocławska klinika jest w dziedzinie badań USG polskim liderem, dr Urszula Pasławska ciągle myśli o nowościach. Jej marzeniem jest zakup dwu dodatkowych specjalistycznych głowic – do badania noworodków wróżenie z kart i przezprzełykowej, którą wkłada się do przełyku. – Przebiega on dokładnie nad sercem i umożliwia badanie tych osobników, u których nie można tego zrobić przez klatkę piersiową. To są np. czworonożni pacjenci z rozedmą lub odmą płuc, bardzo otłuszczeni, u których ciało chłonie tak dużo ultradźwięków, że jakość obrazu jest bardzo zła – mówi lekarka.

To nie boli
Dla naszego ulubieńca najważniejsze jest to, że badanie ultrasonograficzne zwykle nie wiąże się z żadnym bólem. Trwa 10-15 minut, w bardziej skomplikowanych przypadkach związanych z chorobami jamy brzusznej – pół godziny, a serca – do godziny.

Przed gabinetem USG pojawiają się zazwyczaj dwie grupy psów. Pierwsza to młode zwierzaki, których właściciele chcą sprawdzić, czy ich podopieczny nie ma wad wrodzonych. Drugą, dużo liczniejszą grupę stanowią pacjenci powyżej siódmego roku życia. U nich chodzi o wykrycie zmian związanych ze starzeniem się.

Dr Urszula Pasławska ubolewa, że polscy hodowcy tak rzadko wybierają się na profilaktyczne badania z młodymi psiakami. – Namawiamy ich, by to robili, bo część chorób ujawnia się u zwierząt starszych, pięcio- lub sześcioletnich i pies umiera, zamiast dożyć 15 lat. A między drugim a szóstym rokiem życia zostaje ojcem czy matką, przekazuje chore geny i one idą w świat! – denerwuje się lekarka.

Jako wzór do naśladowania podaje hodowców kotów. Zwierzęta te mają predyspozycje do tak groźnych chorób, jak kardiomiopatia przerostowa i wielotorbielowatość nerek. Niemal wszystkie dolnośląskie hodowle, szczególnie maine coonów, przebadały pod tym kątem swoje zwierzęta.

Dr Pasławska bada zarówno psy, koty, jak i konie. Zapytana, jak zwierzęta reagują, odpowiada: – Najważniejszy jest pierwszy moment – kiedy się uspokoją i przekonają, że to nie boli, wtedy dochodzimy do porozumienia. Najlepiej, by w czasie badania pies był bez kagańca – wtedy może nam pokazać, że coś go boli, coś mu nie pasuje, coś jest nieprzyjemne – dodaje. I patrzy na zadowoloną mordkę swojego kudłatego pacjenta. Zakończone właśnie badanie wykazało, że Libero jest zdrowy.

Przygotowanie psa do USG

gładkie włosy nie przeszkadzają w badaniu; goli się zwierzę częściowo, gdy ma sierść długą i gęstą w wypadku USG jamy brzusznej pies musi być na czczo – nie powinien jeść 12 godzin przed badaniem; nie wolno go jednak głodzić dłużej niż 24 godziny, bo wtedy w układzie pokarmowym gromadzi się zbyt dużo gazów przed przyjściem na badanie trzeba podać psu środki, które odgazują przewód pokarmowy (są specjalne leki, ale można też zastosować takie, których sami używamy, np. espumisan) przed badaniem jamy brzusznej nie wychodzimy z pupilem na spacer (powinien mieć pełny pęcherz) w wypadku bardzo szczegółowych badań jamy brzusznej wskazana jest lewatywa

Drogą okrężną do weterynarii

Droga ultrasonografii do medycyny była długa. Najpierw stosowano ją do wykrywania ławic ryb, a budowlańcy szukali za jej pomocą szczelin w rurach. Wreszcie zorientowano się, że w ten sposób można zajrzeć też w głąb ludzkiego ciała. Teoretycznie najpierw USG było wykorzystywane do badania ludzi. Ale, jak zawsze w takich przypadkach, metodę testowano na zwierzętach.

W Polsce pierwszego ultrasonografu do badań zwierząt używali lekarze z Akademii Rolniczej we Wrocławiu (dziś to Uniwersytet Przyrodniczy). Początkowo metoda była bardzo niedoskonała. Dziś jest to narzędzie o wiele skuteczniejsze, głównie za sprawą rozwoju informatyki. Głowica, którą przesuwa się po ciele zwierzęcia, to bowiem jedynie dodatek, który pozwala wydobyć dane, a cała reszta dzieje się w komputerze. To tam tworzy się na podstawie echa obraz, który przypomina przekrój przez ciało.

Gdzie można wykonać specjalistyczne badania ultrasonograficzne

Lublin
Akademia Rolnicza, Wydział Weterynarii, Laboratorium Radiologiczne i Ultrasonograficzne, ul. Głęboka 30
choroby wewnętrzne:
tel. 081 445 61 54
serce: badania będą dostępne w niedalekiej przyszłości; trwa szkolenie specjalistów

Warszawa
Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, Wydział Medycyny Weterynaryjnej, Klinika Małych Zwierząt, ul. Nowoursynowska 159c
choroby wewnętrzne:
tel. 022 593 61 75
serce: 022 593 61 04

Olsztyn
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, Wydział Medycyny Weterynaryjnej, Poliklinika, ul. Oczapowskiego 14
choroby wewnętrzne:
tel. 089 523 36 29
serce: 089 523 33 87

Wrocław
Uniwersytet Przyrodniczy, Wydział Weterynarii, Katedra i Klinika Chirurgii, pl. Grunwaldzki 51
choroby wewnętrzne:
tel. 071 320 53 46
serce: 0602 55 99 44

Badanie kosztuje
80-100 złotych

Maciej Sas


Źródło: http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art2231,diagnoza-bez-bolu-i-kaganca.html

Czy wykastrować Gucia?

Posted by admin | Posted in Psy | Posted on 28-06-2010

0

Car Wind, Huge Head, Happy Dog par Andrew Morrell PhotographyOpisane przez Ciebie zachowanie może wynikać z kilku powodów. Po pierwsze – z poziomu testosteronu. Niekastrowany pies, żyjąc w mieście stale jest narażony na stres wywołany zapachami suczek w cieczce. Zawsze jakaś suka w sąsiedztwie ma cieczkę. Pies to czuje, a jego organizm reaguje na te sygnały. Niemożność zrealizowania popędu wywołuje wielką frustrację i pies stara się w jakiś sposób to napięcie rozładować. W takim przypadku kastracja jest dla psa miłosierdziem.

Drugi częsty powód “kopulowania” to rozładowanie emocji poprzez zachowanie zastępcze dla agresji. W ten sposób potrafią “kopulować” nawet suki. Dla żywotnego psa, mieszańca pinczera, ogromnie ważna jest odpowiednia ilość zajęć i stymulacja psychiczna. Jeśli pies się nudzi – nie ma jak spożytkować energii i wtedy pojawiają się problemy. Zapisz się z psem np. do klubu agility i po miesiącu ćwiczeń sprawdź jak zmieniło się jego zachowanie.

Źródło: http://pies.onet.pl/13,26984,1698,czy_wykastrowac_gucia,ekspert_artykul.html